Pantalony ze strychu
12855ea09891bfe99740be779e49afcf

Czy zastanawiałyście się kiedyś, jak wyglądały najprostsze elementy garderoby, kiedy naszym wieku były nasze prababki? Albo i pra-pra-prababki i jeszcze dawniejsze kobiety? Czasami lubię się nad tym zastanawiać i dzisiaj są takie właśnie czasy :) Przebierałam na strychu kufry z ubraniami, które są w naszej rodzinie chyba od miliona lat i które co jakiś czas służą kolejnym pokoleniom dziewczynek do pysznej zabawy. Jak widać, nie tylko w dzieciństwie lubiłam się tym bawić z siostrą, bo teraz też zdarza mi się zakraść się na górę i poprzymierzać niektóre z tych starych ciuchów. Nie ma to jak poparadować przed starym lustrem w wielkich, nieco przetartych już kapeluszach, w szalach z piór i tych wszystkich sukienkach, które furorę robiły chyba przed stu laty... Wracając jednak do majtek - jest w tej całej kolekcji jedna rzecz, która zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy i do której chętnie wracam. Chodzi o gigantyczne wręcz pantalony mojej prababci, ledwie trzymający się kupy ciuch sprzed wielu, wielu lat. Tak jak klasyczne pantalony powinny, tak i te są fachowo rozcięte w kroku - bowiem tak właśnie wyglądał pierwotnie krój tego elementu ubioru. W tamtych czasach kobiety używały pantalonów dosyć... intensywnie, a wymiany bielizny na coś świeższego dokonywało się o wiele rzadziej, niż ma to miejsce dzisiaj... Efekty tego dla osoby noszącej bieliznę jak i dla wszystkich znajdujących się wokoło były raczej łatwe do przewidzenia. Aby nieco złagodzić ten drobny dyskomfort, pantalony były właśnie rozcięte w kroku - po to, żeby ułatwić kobiecie higienę i zapewnić jej jakiś przewiew... Ot, takie muśnięcie higieny w dziewiętnastym wieku. Tak bardzo się cieszę, że mamy czasy zmieniania bielizny codziennie i automatycznych pralek :) Co do powstania samych pantalonów,legenda głosi, że miało to miejsce bardzo dawno temu - jeszcze w czasach Katarzyny Medycejskiej. Podobno władczyni ta uwielbiała wręcz polowania oraz jazdę konną, a że w swoich sukniach nie mogła dosiąść konia tak, żeby się za bardzo nie odsłonić, wynalazła więc pantalony. I tak zaczęła się ich długa droga do dzisiejszej damskiej bielizny :)