Nie mam się w co ubrać!
ubrania

Kochanie, ale ja nie mam w co się ubrać! Chyba każdy z facetów słyszał to zdanie tuż przed wyjściem z mieszkania ze swoją drugą połówką. Pełna szafa i brak ubrań. Życie jednak jest zaskakujące kobieta krzyczy do nas, że nie ma w cos się ubrać, a kiedy podchodzimy do szafki widzimy stertę ubrań – w możliwie każdej kolorystyce, kroju, stylu. Kiedy zaczynamy proponować kobiecie w co się może ubrać zaczynają się schody – to nie bo jest takiego koloru jaki by chciała. Tamto też nie bo z kolei nie pasuje zupełnie do bluzki którą wybrała nasza partnerka. Kiedy już się wydaje że problem został rozwiązany bo nasz partnerka wreszcie się ubrała okazuje się że po przeglądnięciu się w lustrze stwierdza – nie to nie to, to nie pasuje; ja naprawdę nie mam w co się ubrać. Wystąpić w tym momencie może tak zwany foch z przytupem, czyli stwierdzenie że w związku z tym, że nie ma co na siebie włożyć, nigdzie się nie wybierze i nie ruszy z mieszkania. W takim momencie mężczyznę może trafić biała gorączka, ale musi zachować  zimną krew i delikatnie przekonywać swoją partnerkę do ponownego wyboru ubrania – trudno, spóźnienie jakoś się wytłumaczy. Jak jednak uniknąć takiego problemu? Zamiast masy ciuchów zalegających w szafie wystarczy się skupić tylko na kilku. Bo po co wydawać pieniądze na coś w czym pochodzimy przez tydzień dwa, później ta rzecz wyląduje u nas w szafie i będzie przyczyniać się do problemu związanego z wyborem ubrania i stwierdzeniem – nie mam w co się ubrać! Jak zatem ograniczyć ten problem? Wystarczy mieć niewielką ilość ubrań w szafie, ale takich, które będziemy mogły połączyć z kilkoma innymi rzeczami. Czyli np. spodnie które pasują do reszty bluzeczek, albo bluzeczki, które pasują do sweterków i reszty garderoby. Dzięki temu będziemy mogły stworzyć kilka różnorodnych kreacji z niewielkiej ilości ubrań. Zaoszczędzimy czas i nerwy mężczyzn – a i my będziemy zdrowsze, bo przecież mężczyźni nie wiedzą jak to jest kiedy nie ma się w co ubrać. Ograniczenie sposobem na brak pomysłu. Prosty sposób w ograniczeniu ubrań w szafie jest dobrym rozwiązaniem. Musimy go tylko przestrzegać i stosowa na co dzień. Jeśli jednak nie mamy na tyle silnej woli aby tego dokonać, proponuję najnormalniej w świecie przygotowywać swoje kreacje dzień wcześniej. Tak aby rano mieć wszystko przygotowane do wyjścia – unikniemy wtedy problemów z ubraniem się.